Szwecja: Zmarł mężczyzna ranny w wybuchu koło metra w Sztokholmie

Szwedzka policja na miejscu wybuchu w Sztokholmie
Szwedzka policja na miejscu wybuchu w SztokholmiePAP/EPA / Henrik Montgomery
7 stycznia 2018

60-letni mężczyzna ranny w wybuchu, do którego doszło w niedzielę przed południem blisko stacji metra w Sztokholmie, zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Zdaniem szwedzkich władz zdarzenie nie było aktem terroru.

"Mężczyzna był poważnie ranny - podniósł coś z ziemi, a przedmiot ten wybuchł" - powiedział rzecznik sztokholmskiej policji Sven-Erik Olsson. Dodał, że choć rannego szybko odwieziono do szpitala, nie udało się go uratować.

Z kolei - jak przekazał Olsson - życiu 45-letniej kobiety, również rannej w wyniku wybuchu, nie zagraża niebezpieczeństwo. Odniosła niewielkie obrażenia twarzy i nóg.

Szwedzkie media spekulowały, że przedmiotem, który wybuchł w ręku mężczyzny, był prawdopodobnie granat ręczny. Olsson jednak odmówił potwierdzenia tej tezy.

Wybuch miał miejsce tuż obok wyjścia ze stacji metra w Varby, w południowej części Sztokholmu. Początkowo śledztwo toczyło się pod kątem usiłowania zabójstwa, jednak później Olsson poinformował, że nic nie wskazuje na to, by w parę, która odniosła obrażenia, był wymierzony jakiś celowy atak. Rzecznik podkreślił, że nie ma przesłanek, by traktować zdarzenie jako akt terroru.

Policja sprawdza stację metra oraz tereny wokół, by upewnić się, że nie ma w okolicy kolejnych urządzeń wybuchowych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.