Autopromocja

Polacy chcą się urwać z kabla. Platformy przegrywają z naziemną telewizją cyfrową

telewizja, tv, rodzina
Równo rok temu w Polsce wyłączono ostatnie nadajniki telewizji analogowej.ShutterStock
23 lipca 2014

Rok po wyłączeniu sygnału analogowego niemal co trzeci klient płatnych operatorów TV rozważa porzucenie ich na rzecz naziemnej telewizji cyfrowej. Widzowie najbardziej narzekają na ceny i nieciekawą ofertę.

Lepiej mieć mniej programów, ale praktycznie za darmo, niż płacić za więcej – do takiego wniosku dochodzi 30 proc. klientów kablówek i platform. Zgodnie z wynikami raportu „Projekt Cyfryzacja” i badań domu mediowego MEC najbardziej narzekają oni na ceny i nieciekawy kontent w ofertach operatorów. Połowa z nich jako powód potencjalnego odejścia od swojego usługodawcy wskazuje pojawienie się bezpłatnej NTC.

Gorzej w tym zestawieniu wypadają platformy cyfrowe, w których przypadku aż 34 proc. abonentów myśli o rezygnacji z płatnej telewizji. Wśród klientów kablówek deklaruje tak dokładnie co czwarty.

– Nie oznacza to, że aż tylu widzów rzeczywiście podejmie decyzję o porzuceniu płatnych ofert, ale na pewno stanowią oni segment podwyższonego ryzyka w bazie operatorów – wyjaśnia Joanna Nowakowska z MEC. Jej zdaniem w przypadku platform satelitarnych ten wysoki odsetek można łączyć z tym, że ich klientami są mniej zamożne osoby z mniejszych miejscowości, a więc bardziej wrażliwe na cenę. Na pytanie o główne powody możliwej rezygnacji na cenę wskazało 43 proc. klientów kablówek i aż 63 proc. widzów płatnej telewizji satelitarnej.

– Są to też abonenci wyczuleni na kwestię przejrzystej umowy z operatorem. Dlatego na ich odpowiedzi w badaniu mogła wpłynąć ubiegłoroczna historia z nc+, szeroko opisywana w mediach i komentowana w sieci – podkreśla Nowakowska. Chodzi o połączenie płatnych platform N i Cyfry+ oraz o zamieszanie, jakie wywołała ta fuzja. Szacuje się, że nieudany start nowej marki nc+ kosztował operatora minimum 200 tys. widzów.

Nowakowska zwraca uwagę, że w przypadku kablówek dla ludzi niezwykle istotne są również usługi internetowe, jakie świadczą operatorzy. – Widać, że tworzenie usług zintegrowanych to skuteczna strategia zatrzymywania klientów – ocenia rozmówczyni DGP. Na pytanie, co trzyma widzów płatnej TV przy aktualnych ofertach, na internet wskazało 37 proc. ich klientów. Z danych dostarczonych nam przez operatorów kablowych wynika, że UPC ma ponad 1,2 mln abonentów telewizji, a ok. 933 tys. osób korzysta z internetu. W Multimediach z kolei na 827,5 tys. klientów z jednej usługi (internetu, telewizji lub telefonu) korzysta nieco ponad 400 tys. A z pakietów, np. telewizja plus internet, niecałe 300 tys. osób. W Vectrze 840 tys. widzów korzysta z telewizji cyfrowej i analogowej, a tylko 470 tys. z internetu.

W badaniu przyczyn pozostania przy dotychczasowym operatorze 32 proc. klientów stwierdziło, że ważny jest dla nich dostęp do nowych filmów. Podobny odsetek widzów platform satelitarnych wskazał programy sportowe i inne stacje niedostępne w telewizji naziemnej. W porównaniu z różnymi cechami ofert płatnej telewizji stosunkowo nieistotne w ofercie kablówek i platform satelitarnych jest wideo na życzenie (VOD). Dla widzów, którzy zmienili w ostatnich dwóch latach oferty operatorów, ważniejsza była choćby możliwość nagrywania programów.

Według firmy badawczej Nielsen z usług płatnych telewizji w Polsce korzysta wciąż 67,7 proc. gospodarstw domowych, w tym 30,8 proc. kablowych i 35,9 proc. satelitarnych. Najwięcej – 4,66 mln klientów – ma podpisane umowy z platformami satelitarnymi. Sieci kablowe mają 4,24 mln abonentów, a naziemna telewizja cyfrowa jest w 4,32 mln gospodarstw.

Równo rok temu w Polsce wyłączono ostatnie nadajniki telewizji analogowej. Widzowie zyskali dostęp do 21 kanałów w wersji cyfrowej, a dotychczasowi nadawcy konkurencję w postaci kilku nowych programów. Zakończenie uruchamiania NTC wywołało znaczące zmiany na rynku mediów w Polsce.

– Jednak, co zrozumiałe, większość stacji z oferty multipleksów widzowie płatnej telewizji oceniają gorzej niż widzowie naziemni. Wyjątkami są cztery typowo tematyczne kanały naziemnej telewizji, czyli Stopklatka, TVP Kultura i TVP Historia oraz Polsat Sport News, które w ocenie widzów płatnych są bardziej atrakcyjne – dodaje Nowakowska. Wyjaśnia, że pozostałe stacje, zapewne z uwagi na większą konkurencję ze strony innych kanałów w ofertach kablówek i platform, wypadają średnio przynajmniej o kilka procent gorzej. Największe różnice w ocenie atrakcyjności widać w przypadku takich stacji jak Puls i Puls2, TV6, czy Polo TV – znacznie gorzej postrzeganych przez klientów kablówek i platform.

Jednak co ciekawe, to właśnie Telewizja Puls jest jednym z głównych beneficjentów cyfryzacji. W pierwszym półroczu 2014 r. zanotowała 3,49 proc. udziału w rynku telewizyjnym, co oznacza wzrost o 10,4 proc. w porównaniu z pierwszym półroczem 2013 r. – Celem, jaki sobie postawiliśmy na ten rok, jest osiągnięcie 7 proc. udziałów w rynku przez oba nasze kanały TV Puls i PULS2 łącznie. Czy uda się to osiągnąć? Zobaczymy. Na razie jesteśmy zadowoleni z wyników naszych stacji – twierdzi Dariusz Dąbski, prezes TV Puls. Rzeczywiście, w pierwszym półroczu 2014 r. TV Puls była jedyną stacją wśród pięciu największych w Polsce, która zanotowała wzrost rok do roku w grupie komercyjnej. PULS2 też notuje wzrosty i jest w top 10 kanałów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.