Dziennikarz nie musi pytać o zgodę. Chyba, że musi [OPINIA]

Dziennikarz
Prawo do ochrony danych osobowych i prawo do wolności wypowiedzi często pozostają w konflikcie.ShutterStock
10 grudnia 2018

Nie od dzisiaj wiadomo, że prawo do ochrony danych osobowych i prawo do wolności wypowiedzi pozostają ze sobą w konflikcie: to pierwsze pozwala na ochronę informacji o osobie, to drugie umożliwia podawanie tych informacji do wiadomości publicznej. Gwarantowane w Karcie Praw Podstawowych, Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i w Konstytucji RP niejednokrotnie stały się zarzewiem konfliktu na linii dziennikarz – bohater materiału prasowego.

Jednym z ostatnich przykładów konfliktu na linii prawo do ochrony danych osobowych – prawo do wolności wypowiedzi jest przypadek pewnego dziennikarza, który w artykule w pewnym tygodniku podał informacje opisujące miejsce zamieszkania osoby, która poczuła się tą publikacją dotknięta. Złożyła ona doniesienie do prokuratury, powołując się na art. 49 Prawa prasowego i naruszenie zasady wynikającej z art. 14 ust. 6 tejże ustawy. Przepis ten stanowi, że bez zgody osoby zainteresowanej nie wolno publikować informacji ani danych dotyczących prywatnej sfery życia, chyba że wiąże się to bezpośrednio z jej działalnością publiczną. I w tym momencie okazało się, że mamy w systemie prawa pewien drobny problem, jakże jednak istotny dla dziennikarzy.

Pozostało 89% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.