Ściganie się z internetem nie zawsze jest dobre. Kolejny utytułowany dziennikarz okazał się blagierem.
Niemal dokładnie miesiąc temu – 3 grudnia – Claas Relotius został wywołany na scenę: jeszcze jedna nagroda, tym razem Der Deutscher Reporterpreis. Prestiżowy laur dla niemieckich dziennikarzy pracujących w terenie trafił w ręce 33-latka już po raz czwarty. Tym razem za wstrząsającą historię syryjskiego chłopaka, który żyje w przeświadczeniu, że przyczynił się do wybuchu wojny domowej w swojej ojczyźnie, rysując graffiti w mieście Dera (po pojawieniu się w tym mieście antyreżimowych napisów na murach bezpieka łapała nastolatków i poddawała ich brutalnym przesłuchaniom, krewni dzieci zaczęli organizować demonstracje, które przekształciły się w rebelię).
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)