Reklama polityczna ma być oznaczona. UE chce zabronić wyborczego freestyle’u

reklama, polityka, cyfrowe głosowanie, wybory
Posłowie z IMCO proponują, by reklama polityczna była dostępna wyłącznie dla sponsorów, którzy mają obywatelstwo jednego z państw członkowskich.shutterstock
31 stycznia 2023

Europosłowie zrobili kolejny krok w stronę regulacji, które uporządkują sposób prowadzenia kampanii i ograniczą możliwości oddziaływania z zagranicy. 

„Premier, jak to usłyszy, to freestyle mi opodatkuje. Ja nawijam i ze mną jest Sławomir Mentzen dziś, nawijam freestyle, właśnie tak trzeba żyć” – rymuje w serwisie społecznościowym TikTok raper Edzio mający 1,8 mln obserwujących. Za nim stoi przewodniczący Konfederacji. Znany z publikowania relacji z alkoholowych imprez Filip Zabielski (4,6 mln fanów) opublikował z kolei film, w którym przekonuje, że „można krytykować obecny rząd, ale…”, a następnie zachwala transformację energetyczną według PiS.

Choć wybory w Polsce będą się odbywać dopiero na jesieni, partie już zaczynają ścigać się o głosy, także w internecie. To jednak może być ostatnia kampania, w której takie popisy influencerów są możliwe. Parlament Europejski pracuje właśnie nad regulacjami, które nakazywałyby wyraźne oznaczanie politycznych kampanii reklamowych, tak jak dziś musi być oznaczona współpraca z komercyjnymi podmiotami.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.