To będzie opowieść o tym, jak bezczelnie, przy cichej aprobacie rządzących, sprzedano 400 pracowników, a żadna instytucja powołana do ich ochrony nie kiwnęła w tej sprawie palcem.
Można powiedzieć, że to historia jakich wiele. Że outsourcowanie, czy też wyoutowanie, to dla wielu Polaków chleb powszedni. Przyjrzyjmy się jednak temu zdarzeniu uważniej, bo doskonale ukazuje ono upadek państwa i instytucji mających dbać o pracowników. Bo choć nie naruszono kodeksu pracy i nikt nie chciał oficjalnie nikogo zwalniać, to przecież wszyscy wiedzieli, jaki jest cel tej gry. I nikt nie zrobił nic, bo to przerwać. Bo przecież wszystko przeprowadzono zgodnie z prawem.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.