Szatkowski: Mam nadzieję, że 11 listopada dojdzie do nominacji generalskich

Brytyjscy żołnierze
Brytyjscy żołnierzeShutterStock
25 października 2017

Mam nadzieję, że 11 listopada dojdzie do awansów generalskich, te awanse są polskiej armii potrzebne - powiedział wiceminister ON Tomasz Szatkowski. Dodał, że kluczem do porozumienia byłoby zaangażowanie zarówno prezydenta, jak i szefa MON.

Wiceszef MON Tomasz Szatkowski, pytany w środę w Telewizji Republika, czy 11 listopada dojdzie do nominacji generalskich odparł: "mam taką nadzieję, że dojdzie do awansów, ponieważ te awanse są polskiej armii potrzebne".

"To nie jest tylko kwestia najwyższych miejsc w systemie dowodzenia, ale to jest kwestia linii, kwestia naszych oficerów w strukturach międzynarodowych, choćby w NATO, gdzie ich stopień ma znaczenie" - wskazywał Szatkowski.

Na pytanie, czy prezydent Andrzej Duda może - podobnie jak 15 sierpnia br. - odłożyć nominacje generalskie, wiceminister zaznaczył, że "zgodnie z komunikatami BBN jest taka możliwość". "Ja mam nadzieję, że do niej nie dojdzie. Ona nie będzie zdrowa dla Polskich Sił Zbrojnych" - podkreślił.

Jego zdaniem, kluczem do porozumienia "byłoby zaangażowanie z jednej strony zwierzchnika sił zbrojnych, z drugiej strony osoby, która wykonuje jego zadania w czasie pokoju, poprzez którą to zwierzchnictwo jest wykonywane, czyli ministra obrony narodowej".

Zapewnił, że szef MON Antoni Macierewicz zadeklarował gotowość przedstawienia prezydentowi raportu z przeprowadzenia Strategicznego Przeglądu Obronnego i ta gotowość jest podtrzymywana. "Mam nadzieję, że dojdzie do tego typu spotkania" - dodał.

Między BBN, a MON są różnice poglądów dotyczące przyszłego systemu kierowania i dowodzenia wojskiem. Dotyczą one m.in. prerogatyw prezydenta i samych struktur. Nowy system ma przywrócić odrębne dowództwa rodzajów sił zbrojnych. Zarówno ośrodek prezydencki jak i MON uważają, że obowiązujący od 2014 r. system, który wprowadził dwa główne dowództwa, a Sztab Generalny uczynił głównym ośrodkiem planowania, a nie dowodzenia, należy zmienić.

Koncepcja MON nie przewiduje jednak postulowanego przez BBN połączonego dowództwa mającego koordynować współdziałanie sił lądowych, powietrznych, morskich i specjalnych oraz obrony terytorialnej. Resort obrony proponuje zarazem powołanie Inspektoratu Szkolenia i Dowodzenia, którego szef byłby mianowany przez ministra obrony, podczas gdy dowódców RSZ mianowałby prezydent.

Brak uzgodnień dotyczących nowego system kierowania i dowodzenia i trwające prace nad nim były powodem – jak podawało BBN – odłożenia przez prezydenta nominacji generalskich planowanych na 15 sierpnia br.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.