Reklama

Na początku października weszła w życie tzw. ustawa dezubekizacyjna, która obniża emerytury i renty za okres "służby na rzecz totalitarnego państwa" od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. (w połowie 1990 r. powstał UOP).

Na wtorkowej konferencji rzeczniczka Sojuszu Anna Maria Żukowska poinformowała, że projekt ustawy przygotowuje Komitet Inicjatywy Ustawodawczej Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych.

"Ustawa ta, ma odkręcić zmiany wprowadzone 16 grudnia ubiegłego roku o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszu służb mundurowych" – mówiła Żukowska.

Z kolei Rozenek poinformował, że w ubiegły piątek marszałek Sejmu Marek Kuchciński podjął decyzję o zarejestrowaniu komitetu, który przygotuje projekt ustawy cofający - jak mówił Rozenek - "uchwaloną przez Sejm ustawę represyjną odbierającą uprawnienia funkcjonariuszom służb mundurowych".

"W samym tytule ustawy nie ma słowa ani o UB, ani o SB, mimo to PiS nazywa tę ustawę dezubekizacyjną. Jest to kłamstwo, czysta propaganda" – stwierdził Rozenek.

"Dotyczy to głównie funkcjonariuszy, którzy pracowali po 1989 roku i służyli wiernie ojczyźnie, a dzisiaj spotkała ich za to kara w postaci ograniczenia emerytur w przedziale 854 a 1700 zł. Jest to po prostu zemsta" – dodał polityk Sojuszu.

Rozenek przypomniał, że teraz komitet będzie miał 90 dni na złożenie na ręce marszałka Sejmu 100 tys. podpisów pod projektem.

Na mocy ustawy, od października, emerytury i renty b. funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL nie będą mogły być wyższe od średniego świadczenia wypłacanego przez ZUS. Informacje o przebiegu służby funkcjonariuszy sprawdza IPN. Od decyzji obniżającej świadczenia przysługuje odwołanie do sądu.

W ustawie wymieniono cywilne, wojskowe instytucje i formacje, w których służba uważana będzie w myśl przepisów ustawy za służbę na rzecz totalitarnego państwa PRL. W katalogu IPN znalazły się m.in.: Resort Bezpieczeństwa Publicznego Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, Komitet ds. Bezpieczeństwa Publicznego, a także jednostki organizacyjne podległe tym instytucjom.

Zgodnie z ustawą, szef MSWiA będzie mógł wyłączyć spod jej przepisów "w szczególnie uzasadnionych przypadkach" osoby pełniące służbę na rzecz totalitarnego państwa, ze względu na "krótkotrwałą służbę przed 31 lipca 1990 r. oraz rzetelnie wykonywanie zadań i obowiązków po 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem życia". (PAP)

autor: Mateusz Roszak