„Pozycję dziecka” Călina Petera Netzera warto oglądać równolegle z lekturą wydanego właśnie tomu esejów Herty Müller „Nadal ten sam śnieg i nadal ten sam wujek”. Rumuńskie kino jest jak proza noblistki. Indywidualne narracje układają się w zbiorowy portret kraju.
Film nagrodzony w zeszłym roku Złotym Niedźwiedziem na festiwalu w Berlinie jest jednocześnie bardzo rumuński i uniwersalny. „Pozycja dziecka” mówi o konsekwencjach nadopiekuńczej miłości macierzyńskiej. Ofiarami trwającej dekadami nadmiernej kontroli nad dzieckiem są ludzie niedojrzali, nadpobudliwi albo okrutni. Netzer potrafi współczuć bohaterom, ale nie popada w sentymentalizm. Pokazuje, że nie ma łatwych rozwiązań. Pozycja cierpliwego obserwatora.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.