WYDARZENIE | „Moonlight”, wielki film Barry’ego Jenkinsa, wreszcie wchodzi na ekrany polskich kin
Mroczny jak wnętrze igły” – cytat ze wspaniałego wiersza Brodskiego jak ulał pasuje do odmalowania wewnętrznego portretu Chirona, bohatera „Moonlight” Barry’ego Jenkinsa. Niskobudżetowy dramat o zmagającym się z własną seksualnością czarnoskórym chłopcu, nastolatku, a następnie mężczyźnie z ubogiej dzielnicy Miami podbił serca amerykańskich krytyków, potem widzów, dzisiaj uważany jest za jednego z oscarowych faworytów.
Miami w „Moonlight” nie wygląda jak z pocztówki. Słońce za chmurami, palmy zakurzone, szeregowce mieszkań socjalnych, wszędzie dilerzy. Ryzyko wpisane w cenę: trochę kiepskiego życia, parę lat handlowania dragami, kulka w łeb. Czekają następni, czekają albo właśnie się rodzą. Nikt się niczemu nie dziwi, nikt nie polemizuje z takimi regułami, nikt tych ludzi nie zauważa. Bardzo niewielkie fatum.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.