Woś o książce Dziewita: Występują tu ludzie, którzy na jakimś etapie swojego życia dotknęli mroku

Ta książka jest zbiorem historii. Występują tu ludzie, którzy na jakimś etapie swojego życia dotknęli mroku. Albo sami próbowali się zabić, albo też zrobił to ktoś z ich najbliższego otoczenia.
samobójstwo, śmierćShutterStock
19 czerwca 2020

Ta książka chodziła za Danielem Dziewitem od lat. A kiedy wreszcie zdecydował się ją napisać, okazało się, że nie ma lepszego momentu na publikację niż właśnie teraz.

Pisanie Daniela Dziewita jest nietypowe. Podobnie jak jego kariera. Do pisania dochodził po swojemu. Nie żadne tam Szkoły Reportażu Bardzo Znanego Dziennikarza. Żadna próba podrabiania stylu książek Bardzo Znanego Wydawnictwa. Nie zaczęło się od ambicji bycia pisarzem dla samej ambicji („a teraz proszę Państwa będę pisać książki!”). U niego przyszło to jakby z potrzeby udokumentowania wszystkiego, co zobaczył, próbując w życiu innych rzeczy – zakładając sieć salonów fryzjerskich na Śląsku, ratując przed upadkiem medium lokalne czy rozkręcając portal z praktycznymi poradami dla Ukraińców przyjeżdzających do Polski do pracy. To wielki atut Dziewita i jego pisania, który pozwala mu dostrzec temat tam, gdzie inni nawet nie zaglądają. Bo nie wiedzą pewnie, że takie miejsca w ogóle istnieją. To znaczy wiedzą, ale nie przyjdzie im do głowy, że najzwyklejszy pod słońcem ogródek kawiarni w centrum handlowym w Chorzowie albo stacja paliw przy drodze szybkiego ruchu między Warszawą a Radomiem mogą być tematami godnymi opisania. Dziewit idzie tam z otwartymi oczami i uszami. Bez tej nieznośnej maniery inteligenta, który zstąpił z parnasu i zapragnął trochę poznać „zwykłe życie”. I wynosi niesamowite historie. Z tego właśnie powodu Daniel Dziewit jest prawdopodobnie jednym z najlepszych (jeśli nie najlepszym) kronikarzem tego, co dzieje się w trzewiach polskiego kapitalizmu.

Pozostało 55% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png