Autopromocja

Borewicz: Namiętny, trochę zgorzkniały gliniarz

Bronisław Cieślak
Bronisław CieślakAgencja Gazeta / Fot. Alina Gajdamowicz Agencja Gazeta
14 sierpnia 2013

Z porucznikiem Borewiczem można się było zakumplować. Gdybym go nie lubił, tobym go nie grał – mówi Bronisław Cieślak, odtwórca głównej roli w słynnym serialu kryminalnym „07 zgłoś się”.

Po prawie trzech dekadach od zakończenia zdjęć do serialu „07 zgłoś się” wciąż ponosi pan konsekwencje swojej sławy.

1440093-07-zglasza-sie.jpg
"07 zgłasza się. Kulisy powstawania serialu" - recenzja książki

Uznaje się mnie za tak zwaną, przepraszam za słowo, ikonę PRL. Nie PRL-owskiej kryminalistyki, ale PRL w ogóle. To dość zabawne. Kiedy zbliża się Dzień Kobiet, natychmiast odzywają się rozmaici żurnaliści z pytaniem, czy pamiętam, że ongiś wręczano kobietom nie tylko goździki, ale od czasu do czasu także pończochy.

Czy jednak zaryzykowałby pan jeszcze raz i wziął tę rolę?

Oczywiście. Bo ja tej przygody bynajmniej nie żałuję – przyznaję to bez żadnej kokieterii. Tyle że kompletnie nie spodziewałem się takiego rozgłosu. Kręciliśmy przecież coś raczej skromnego, rozrywkowego, bez świadomości, że to będzie przez lata całe żyło i zyskiwało wciąż nowych fanów. Żeby było jasne – to, że ja z sympatią tę przygodę wspominam, nie znaczy, że zwariowałem i uwierzyłem, iż współuczestniczyłem w powstawaniu jakiegoś arcydzieła.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.