Podtytuł popularnonaukowej książki „Mózg rządzi” Kai Nordengen brzmi: „Twój niezastąpiony narząd”. To bardzo kategoryczne stwierdzenie – przecież na temat tego, które narządy są niezastąpione, zdania wydają się wciąż podzielone. Dyskusja trwa, niemniej zwolennicy serca, stronnicy żołądka, mózgowi patrioci oraz wielbiciele rozmaitych innych części ciała mogą ją prowadzić wyłącznie dlatego, że potrafią się posługiwać słowami, pojęciami i emocjami. Mówiąc krótko: ostatecznie wszystko i tak sprowadza się do paru kilo elektrochemicznego mięsa zamkniętego w kostnej puszce.
„Mózg rządzi” był podobno wielkim przebojem w Norwegii. W istocie to rzecz z bestsellerowym potencjałem – bardzo klarowny i maksymalnie lekkostrawny ekstrakt z naukowej materii, która po pierwsze, jest ekstremalnie trudna, po drugie, ogromnie szybko się starzeje (w neuronauce dekada to jak stulecie), po trzecie zaś, ma charakter pionierski: niejednokrotnie badacze procesów zachodzących w ludzkim mózgu przyznają, że ich wiedza nadal jest bardzo ograniczona.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.