Autopromocja

Wild Beasts "Present Tense": Niemęskie granie

Wild Beasts "Present Tense"
Wild Beasts "Present Tense"Media
14 marca 2014

Czwartym albumem „Present Tense” brytyjska grupa Wild Beasts udowadnia, że dzisiaj na Wyspach królują nie tylko Arctic Monkeys i nie wszyscy tęsknią za powrotem Oasis.

Jeśli jesteś młodym Brytyjczykiem i słuchasz indie rocka, to musisz wybierać, czy jesteś fanem Arctic Monkeys czy Wild Beasts. Czym różnią się te dwa obozy? Fani Arctic Monkeys są twardzielami, gadają slangiem, lubią przesiadywać w pubach, pić piwo i oglądać mecze. Fani Wild Beasts są przy nich mięczakami, noszą stare swetry, ubrania z sieciówek, interesują się sztuką i chętnie dyskutują o polityce. Ci pierwsi słuchają rocka i brit popu, ci drudzy wolą wzruszać się przy piosenkach z lat 80. Obydwa zespoły nagrywają dla tej samej wytwórni Domino Records i rozpoczynały karierę w tym samym momencie. Jednak to Arctic Monkeys stali się z miejsca głosem pokolenia, odnieśli sukces w kraju i obecnie podbiją rynek amerykański. Wild Beasts powoli budowali pozycję i pracowali nad stylem – po drugim albumie „Two Dancers” zaczęli gromadzić grono oddanych fanów i zdobyli nominację do nagrody Mercury, a dopiero po trzecim „Smother” zrobiło się o nich głośno na Wyspach. O ile zeszły rok został zdominowany przez Arctic Monkeys, o tyle ten należeć będzie do Wild Beasts. Członkowie Wild Beasts pochodzą z niewielkiego Kendal na północnym zachodzie Anglii i znają się jeszcze z czasów szkolnych. Zawsze uchodzili za dziwaków, którzy trzymali się z boku – zamiast socjalizować się z rówieśnikami w pubach i na ulicach, siedzieli w sali prób i grali swoją muzykę.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.