Zespół Bon Jovi z pewnością zapamięta na długo swój pierwszy koncert w Polsce. Występ amerykańskiej formacji w Gdańsku przyciągnął 30 tys. fanów, wśród których znalazł się mężczyzna z... pierścionkiem zaręczynowym. W trakcie jednego z utworów doszło do oświadczyn.
Koncert Bon Jovi w gdańskiej PGE Arenie był wielkim widowiskiem w amerykańskim stylu. Cadillac, na którym wystąpił zespół, rozpędzał się bardzo szybko z każdą minutą. Nie zabrakło więc prawdziwego, pełnego energii rock and rolla, ale także chwil wzruszeń. Niektórym atmosfera udzieliła się tak bardzo, że podejmowali życiowe decyzje. W trakcie jednego z utworów miały miejsce... oświadczyny, co zarejestrowała na telebimach ekipa telewizyjna amerykańskiego zespołu.
Przez ponad dwie i pół godziny Jon Bon Jovi i jego koledzy zagrali swoje największe przeboje (m.in. "Livin' On A Prayer", "Always", "It's My Life") oraz kilka utworów z najnowszej płyty "What About Now" ("Because We Can", "That's What The Water Made Me"). Znalazło się też miejsce na polskie akcenty. Pojawiła się polska flaga, zaś Jon Bon Jovi założył koszulkę reprezentacji Polski, którą przygotował dla niego polski fanklub.
"To coś niesamowitego, że docenił to sam Jon, od którego po zakończeniu koncertu otrzymałem autograf z osobistymi podziękowaniami" - mówi Artur Bogdański, prowadzący oficjalny polski fan club Bon Jovi.
Koncert amerykańskiego zespołu zapamiętają na długo nie tylko fani, ale i organizatorzy.
"To było gigantyczne przedsięwzięcie, ale to, co zobaczyliśmy podczas koncertu, jest w stanie zrekompensować każdy wysiłek" - powiedział Janusz Stefański z agencji Prestige MJM. Zespół Bon Jovi wystąpił w środę w gdańskiej PGE Arenie. Koncert był częścią trwającego światowego tourn,e "Because We Can Tour".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu