Autopromocja

Bielski Teatr Polski: Zapanowała moda na chodzenie do teatru

scena w teatrze
Zdaniem dyrektora scena troszczy się o „eklektyczny, zróżnicowany repertuar”.ShutterStock
2 stycznia 2018

Blisko 89 tys. widzów obejrzało w 2017 r. spektakle bielskiego Teatru Polskiego. To o 10,7 tys. więcej niż rok wcześniej – podała we wtorek bielska scena. Zdaniem jej dyrektora Witolda Mazurkiewicza, w mieście zapanowała moda na uczęszczanie do teatru.

„To swoisty snobizm w dobrym tego słowa znaczeniu. Dla nas to bardzo radosne. Widzę, jak odbiera to zespół: odczuwają silną potrzebę identyfikacji z teatrem, dumę z tego, że tu pracują, ale również z samych siebie, bo to przede wszystkim oni są twórcami sukcesu. Budują dobry wizerunek sceny i co wieczór odbierają nagrodę. Widownia jest pełna, a oni niemal zawsze otrzymują owacje. To największa nagroda. Oby to trwało” – powiedział PAP dyrektor teatru Witold Mazurkiewicz.

Jego zdaniem do sukcesu bielskiej sceny przede wszystkim przyczyniło się zrozumienie przez zespół tego, czym jest miasto monoteatralne, czyli takie, w którym działa jedna scena dramatyczna.

„W Bielsku-Białej widzów zawsze było sporo. Gdy tu przychodziłem cztery lata temu widownia sięgała 60 tys. Strategia repertuarowa doprowadziła nas do obecnego wyniku. Mam tu na myśli coś, co reguluje misję i służebność teatru w mieście takim, jak Bielsko-Biała: nie wykluczamy żadnego z widzów. Jesteśmy teatrem, który pracuje dla każdego mieszkańca. Każdy bowiem oczekuje czegoś dla siebie” – powiedział.

Zdaniem dyrektora scena troszczy się o „eklektyczny, zróżnicowany repertuar”. Podkreślił zarazem, że nienaruszalnym wyznacznikiem jest jakość. „Czy gramy sztukę wysoką, jak +Królowa Margot+, +Święty Idiota”, czy +Dybbuk+, przechodząc przez klasykę: +Wujaszek Wania+, +Lalka+, +Noce i dnie+, klasyczny repertuar musicalowy: +Człowiek z La Manchy+ i +Zorba+, czy komedie i farsy, zawsze staramy się utrzymać wysoki poziom spektakli. Z tego rodzi się szacunek do widzów, których z każdym rokiem przybywa” – wyjaśnił Mazurkiewicz.

W dużym stopniu do frekwencyjnego sukcesu przyczynił się też wizerunek teatru. „Jest jednorodny i stwarzający wrażenie wszechobecności w tkance miejskiej, a zarazem ciepły, skracający dystans widza do zespołu artystycznego” – dodał dyrektor.

Od początku obecnego sezonu Teatr Polski wystawił trzy spektakle. „Święty Idiota” jest adaptacją powieści „Idiota” Fiodora Dostojewskiego. Na małej scenie zobaczyć można monodram „Wanda” o himalaistce Wandzie Rutkiewicz. W listopadzie premierowy pokaz miała komedia Williama Szekspira „Miarka za miarkę”. Czwartą nowością będzie farsa „Pomoc domowa”, którą widzowie zobaczą w najbliższą sobotę.

Wicedyrektor Teatru Polskiego Małgorzata Mostek poinformowała we wtorek, że w minionym roku w swojej siedzibie scena gościła 85 619 widzów. „Z 3 146 spotkaliśmy się w innych miastach. W 2017 r. zagraliśmy 345 spektakli, o 35 więcej niż w 2016 r.” – podała.

Bielski teatr powstał w 1890 r. Pierwszą premierą był szekspirowski "Sen nocy letniej". Do końca II wojny światowej działał jako zawodowa scena niemiecka. Rok 1945 zapoczątkował polską historię tego miejsca.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.