Twórcą się jest, a artystą bywa, czyli o kondycji kultury i poziomie edukacji artystycznej

obraz, rama
W ciągu pierwszych 13 lat XXI w. liczba prywatnych szkół artystycznych o uprawnieniach szkół publicznych podwoiła się. ShutterStock
16 lutego 2019

Artysta może być rzemieślnikiem, o którego istnieniu nikt się nie dowie, albo budzącym podziw celebrytą. Szkoły artystyczne kształcą i jednych, i drugich.

Obiegowa opinia głosi, że zawód artysty nie jest pracą, tylko powołaniem. Czyli że tworzy on lub coś wykonuje dla satysfakcji (własnej i innych), a nie dla pieniędzy. Zdefiniowanie, kto jest artystą, a kto nie, nastręcza wiele trudności, bo w świetle prawa grono twórców może być szerokie. „Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia” – informuje jeden z zapisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 4 lutego 1994 r. Ta definicja otwiera szansę zostania twórcą niemal każdemu, kto stworzy coś samodzielnie, nie powielając przy tym czyjejś pracy. Artystą może być autor dzieła, ale nie musi. Ustawa wprowadza za to kategorię artysty wykonawcy, czyli kogoś, kto np. śpiewa napisaną mu piosenkę albo gra w filmie obsadzony przez reżysera. Po prostu realizuje czyjeś dzieło.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png