XIX Festiwal Szekspirowski pokazał, że twórcy chętnie krążą dziś wokół dzieł autora „Romea i Julii”, próbują dopisywać do nich dalsze ciągi, komponować własne wariacje na ich temat. Czy zbliża ich to do jądra planety Szekspir? Nie jestem pewien
Na owej planecie, z centralnym punktem jak co roku w Gdańsku, można było na przykład schronić się przed upałem. Mniej więcej w połowie drogi między Teatrem Wybrzeże a Teatrem Szekspirowskim ustawiono specjalną wodną bramkę, aby dawała ulgę zmęczonym spiekotą. Mogła też chłodzić rozgrzane od emocji głowy widzów festiwalowych spektakli, lecz na początku i na końcu imprezy (kiedy w Trójmieście byłem) chętnych nie dostrzegłem. Nie znaczy to, że temperatura prezentacji była niska. Festiwal Szekspirowski ma swoją stałą publiczność, często oblegającą każdy kawałek schodów na widowni, a jednocześnie przyciąga turystów korzystających z atrakcji nadmorskiego lata. Nie sposób nie zauważyć, że się odbywa dzięki licznym performance’om, małym widowiskom, paradom. Impreza niewątpliwie wpisała się już w pejzaż Trójmiasta, trudno wyobrazić sobie, że mogłoby jej zabraknąć. Tym bardziej że od dwóch edycji naturalnym miejscem prezentacji jest Teatr Szekspirowski – mimo incydentalnych kłopotów technicznych miejsce nie tylko w skali naszego kraju unikalne.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.