Autopromocja

Syria bez tajemnic. Rusza pokaz filmów w Zwierzyńcu

A Syrian Love Story - Sean McAllister - fot. YouTube
A Syrian Love Story - Sean McAllister - fot. YouTubeInne
5 sierpnia 2016

FESTIWAL | Letnia Akademia Filmowa oferuje unikalną szansę wejrzenia w rzeczywistość Syrii. Do Zwierzyńca przyjedzie jeden z nielicznych twórców syryjskiego kina – Mohammad Malas

Syria jest krajem, w którym kinematografia narodowa właściwie nigdy się nie wykształciła. Dziś to targane konfliktami państwo nie sprzyja filmowcom, a mimo to właśnie teraz powstaje w nim najwięcej filmów. Choć tak naprawdę trzeba się poważnie zastanowić, czy mówimy o filmach sensu stricto. To bardziej migawki z rewolucji i tego, co w Syrii dzieje się obecnie. Kiedy pięć lat temu rewolucyjny tłum wyszedł na ulice, by walczyć z siłami wiernymi prezydentowi Baszarowi al-Asadowi, ludzie poczuli, że biorą udział w wydarzeniu dziejowym. Sięgnęli po kamery, jakimi dysponowali, a więc w telefonach i tych do rejestrowania uroczystości rodzinnych i wspomnień z wakacji. Tak samo jak w Egipcie czy Tunezji właśnie dzięki takim dokumentalistom dostaliśmy wgląd w epicentrum wydarzeń. Znacząco różnił się on od doniesień medialnych, skupionych na sensacyjnym aspekcie: krwawych ofiarach, pociskach i ogniu. Pokazywał nadzieję i determinację.

Dziś w krajach Afryki północnej filmowcy przepracowują arabską wiosnę, przyglądają się jej z wielu perspektyw, zadają pytanie o jej sens i o konsekwencje, które przyniosła. W Syrii na tak postawione pytanie nie ma miejsca, bo od pięciu lat sytuacja właściwie się nie zmienia. Wojna domowa dzieli naród, wkrada się w prywatną rzeczywistość, doprowadzając do trudnych wyborów. Taką sytuację portretuje „Syryjska Love Story” (2015) Seana McAllistera. Brytyjczyk sportretował w niej Amera i Raghdę, którzy 15 lat temu poznali się i zakochali za kratami. Po wyjściu z więzienia założyli rodzinę. Ale z kraju musieli uciekać ponownie, kiedy aresztowano reżysera, któremu opowiedzieli swoją historię. To wystawiło ich małżeństwo na próbę, bo jedno chciało uciec od wojny, drugie nie chciało porzucać ojczyzny.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.