"Żniwa zła", "Rachunek" i "Dobry kłamca". Literackie nowości

książka, książki
Literackie nowościShutterStock
5 lutego 2016

2451190-i02-2016-024-19600050b.jpg
2451197-i02-2016-024-19600050b.jpg
2451204-i02-2016-024-19600050b.jpg

J.K. Rowling pisze jako Robert Galbraith po raz trzeci. I oby nie ostatni, bo brytyjska autorka potrafi dać czytelnikom dokładnie to, czego chcą. O ile „Wołanie kukułki” było zarysem – dodajmy, że należycie obfitującym w detale – świata przedstawionego oraz biograficznego i psychologicznego tła postaci, tak „Jedwabnik” to już nade wszystko uszczegółowiona intryga kryminalna, do tego efektowna. „Żniwa zła” z kolei znowu kładą nacisk na stronę obyczajową, co nie oznacza, że sama sprawa jest drugorzędna. Do biura Cormorana dociera niecodzienna paczka: odcięta damska noga, na dodatek zaadresowana do jego pięknej asystentki Robin. Zmusi to Strike’a do odwlekanej i niechcianej wyprawy w przeszłość, do okresu nastoletniego, kiedy niewiele od niego starszy ojczym został oskarżony o zamordowanie jego matki. Potencjalnych podejrzanych jest paru, a każdy z nich kiedyś miał ze Strikiem zatarg. Dla Rowling jest to okazja do wyciągnięcia kilku nowych rzeczy z obszernego życiorysu swojego bohatera i stworzenia prawdziwie pełnokrwistego, opierającego się schematom detektywa. Nie mniej istotna jest, oczywiście, Robin, której rodzinne relacje ulegają wyeksponowaniu w perspektywie nadciągającego ślubu. „Żniwa zła” nadal pozostają jednak trzymającym czytelnika w stanie permanentnego zaciekawienia kryminałem, z którego czuć autentyczną radość pisania, która nigdy nie przechodzi w irytujące samouwielbienie.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.