To już druga w tym roku – po udanym kryminale „Pan Mercedes” – powieść Stephena Kinga. Autor „Lśnienia” nie zwalnia tempa, ale jeśli tylko będzie w stanie utrzymać obecną formę, niech pisze jak najwięcej.
W „Przebudzeniu” King łączy klasyczną opowieść grozy z obyczajowym dramatem, składając jednocześnie czołobitny hołd mistrzom horroru. Dedykując powieść największym twórcom gatunku – m.in. Mary Shelley, Bramowi Stokerowi, H.P. Lovecraftowi i Arthurowi Machenowi – wskazuje jednocześnie dziesiątki nawiązań, jakie można na kartach „Przebudzenia” odnaleźć. Ale przecież od popkulturowej układanki jeszcze ciekawsza jest tutaj fabuła, opowieść o trwającej kilkadziesiąt lat niezwykłej relacji między Jamiem Mortonem, dziś podstarzałym muzykiem rockowym, a Charlesem Jacobsem, wielebnym, który utracił wiarę w Boga, za to wierzy w nieograniczoną moc tajemnej elektryczności, niepoznanej siły władającej całym wszechświatem.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.