Autopromocja

"Obcy" i "Upadek" Alberta Camusa w nowych przekładach

Albert Camus, By Photograph by United Press International [Public domain], via Wikimedia Commons
Dżumą dla Alberta Camusa było wszystko to, co stanowiło ucieczkę od prymarnych zasad człowieczeństwa. <br> <small>Fot. By Photograph by United Press International [Public domain], via Wikimedia Commons</small>Wikimedia Commons
29 października 2014

Bohaterowie prozy Alberta Camusa mają mocne kręgosłupy moralne, wiedzą, czego nie wolno im robić. Cecha unikatowa, zarówno za życia pisarza, jak i współcześnie

Trudno pisać o autorze, który w dużym stopniu ukształtował moje – nie tylko literackie – świadomość i poglądy. Na pewno do twórczości Alberta Camusa, czołowego reprezentanta egzystencjalizmu w literaturze, warto wracać zawsze, również po to, żeby dyskutować z jego dziełem. Pojawia się kolejna okazja, wznowienia jego przełomowych powieści: „Obcego” w tłumaczeniu Marii Zenowicz oraz „Upadku” w przekładzie Joanny Guze.

Camus na pytanie, czy cel uświęca środki, odpowiadał w „Człowieku zbuntowanym”: „Być może. Ale co uświęca cel? Na to pytanie, które myśl historyczna pozostawia w zawieszeniu, bunt odpowiada: środki”. Pisał także: „Człowiek jest jedynym stworzeniem, które nie zgadza się być tym, czym jest”. Męczyły go faryzejskie bunty i egotyczne popisy politycznych czy towarzyskich liderów, twierdził, iż „bunt nie jest żądaniem totalnej wolności, na odwrót, występuje przeciwko niej”. W „Micie Syzyfa” przeciwstawiał buntowi heroizm, ale jego twórczość ewoluowała w kierunku humanizmu, którego najpełniejszy wyraz literacki stanowiła „Dżuma”. Meursault, bohater „Obcego”, to suma ludzkiej samotności. Syzyf w ujęciu Camusa nie jest heroiczny wskutek powtarzalności daremnej czynności, ale dzięki świadomości owej daremności. To właśnie geneza humanizmu, a zatem człowieczeństwa. Doktor Rieux z „Dżumy”, uważany za alter ego pisarza, jest etyczny, ma mocny kręgosłup moralny albo – inaczej – wie, czego nie wolno mu robić. Cecha unikatowa, zarówno za życia pisarza, jak i współcześnie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.