Bohaterowie prozy Alberta Camusa mają mocne kręgosłupy moralne, wiedzą, czego nie wolno im robić. Cecha unikatowa, zarówno za życia pisarza, jak i współcześnie
Trudno pisać o autorze, który w dużym stopniu ukształtował moje – nie tylko literackie – świadomość i poglądy. Na pewno do twórczości Alberta Camusa, czołowego reprezentanta egzystencjalizmu w literaturze, warto wracać zawsze, również po to, żeby dyskutować z jego dziełem. Pojawia się kolejna okazja, wznowienia jego przełomowych powieści: „Obcego” w tłumaczeniu Marii Zenowicz oraz „Upadku” w przekładzie Joanny Guze.
Camus na pytanie, czy cel uświęca środki, odpowiadał w „Człowieku zbuntowanym”: „Być może. Ale co uświęca cel? Na to pytanie, które myśl historyczna pozostawia w zawieszeniu, bunt odpowiada: środki”. Pisał także: „Człowiek jest jedynym stworzeniem, które nie zgadza się być tym, czym jest”. Męczyły go faryzejskie bunty i egotyczne popisy politycznych czy towarzyskich liderów, twierdził, iż „bunt nie jest żądaniem totalnej wolności, na odwrót, występuje przeciwko niej”. W „Micie Syzyfa” przeciwstawiał buntowi heroizm, ale jego twórczość ewoluowała w kierunku humanizmu, którego najpełniejszy wyraz literacki stanowiła „Dżuma”. Meursault, bohater „Obcego”, to suma ludzkiej samotności. Syzyf w ujęciu Camusa nie jest heroiczny wskutek powtarzalności daremnej czynności, ale dzięki świadomości owej daremności. To właśnie geneza humanizmu, a zatem człowieczeństwa. Doktor Rieux z „Dżumy”, uważany za alter ego pisarza, jest etyczny, ma mocny kręgosłup moralny albo – inaczej – wie, czego nie wolno mu robić. Cecha unikatowa, zarówno za życia pisarza, jak i współcześnie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.