Autopromocja

Kilka szans i dużo biedy. „Ziemia jałowa. Opowieść o Zagłębiu”

książki, książka
Liberałom książka Okraski będzie przypominać o wyrzutach sumienia, które po 2015 r. pochowali gdzieś głęboko na dnie duszy. Bo teraz trzeba walczyć z PiS i nie czas rozczulać się nad strukturalnymi problemami transformacyjnego „sukcesu”.ShutterStock
7 grudnia 2018

Po trzech dekadach transformacji pisząca i czytająca Polska zainteresowała się tym, co jest pomiędzy absolutnym sukcesem a kompletną porażką. Szlakiem przetartym przez Filipa Springera („Miasto Archipelag”) poszła teraz Magdalena Okraska. Springer brał pod lupę dawne miasta wojewódzkie średniej wielkości, jak Łomża czy Siedlce, i opisywał to, co zobaczył w nich po latach transformacji. Okraska skoncentrowała się na jednym regionie. Opowiedziała o Zagłębiu, w którym mieszka.

W 1932 r. Władysław Broniewski pod wpływem wizyt w tym regionie napisał wiersz „Zagłębie Dąbrowskie”. Trwał kryzys, region krwawił. Produkcja przemysłowa spadła o połowę, bezrobocie biło rekordy. Rząd zamiast pomagać – szkodził. Żadna z międzywojennych sił politycznych nie była w stanie złamać społecznego status quo II RP. Takimi wierszami jak „Zagłębie…” Broniewski stawiał pytanie, które tłukło się po głowach ludzi doby wielkiego kryzysu. Jak to możliwe, że tak bogaty Zachód może doświadczać tak ogromnej ekonomicznej depresji? Czy siła, która zmienia dawne klasy pracujące w niepotrzebne ludzkie odpady, jest do okiełznania? Jakim sposobem można od stu lat wydobywać węgiel i zamieniać je na „mór, na nędzę i na głód”.

3951496-magdalena-okraska-ziemia-jalowa.jpg
Magdalena Okraska, „Ziemia jałowa. Opowieść o Zagłębiu”, wydawnictwo Trzecia Strona, Warszawa 2018

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.