Dobrze raz na jakiś czas uporządkować swoją wiedzę opierając się na zestawie sztywnych naukowych kryteriów. Również po to, by na koniec się uśmiechnąć i nieco przewartościować wiarę w to, że one istnieją.
Ubóstwo to obszar – zdawałoby się – niekontrowersyjny. No, może nie dla coraz mniej licznych liberałów darwinistów, którzy twierdzą, że biedni są sami sobie winni, więc o czym tu w ogóle mówić. Konsens jest raczej taki, że ubóstwo jest ze społecznego punktu widzenia zjawiskiem negatywnym. A w walce z nim dopuszczalna jest nawet daleko idąca ingerencja w wolnorynkową gospodarkę. W ten sposób dochodzimy jednak do pierwszego dużego wyzwania. Co to właściwie jest ta bieda? W tym miejscu przydają się takie właśnie prace jak „O polskiej biedzie. Definicje, miary i wyniki” Stanisławy Golinowskiej. Ekonomistka z Uniwersytetu Warszawskiego siedzi w temacie od lat. Nie spotkałem się też z podejrzeniami co do jej badawczej uczciwości.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.