Białowłosy mag w znoszonym płaszczu zawitał do Polski po raz pierwszy jeszcze w roku obrad Okrągłego Stołu, przeszło dekadę po swoim frankofońskim debiucie. Teraz „Rork” powraca.
Andreas Martens, urodzony w Niemczech, a wykształcony w Belgii rysownik i scenarzysta, sam może śmiało tytułować się magiem. Jego prace igrają z percepcją czytelnika zarówno za sprawą fabularnej złożoności, jak i dziwacznej oprawy graficznej. Najlepszym dowodem jest seria „Rork”. Dość powiedzieć, że liczne tajemnice, które Andreas – twórca podpisuje się pod swoimi komiksami tylko imieniem – zawiązuje, dajmy na to, w tomie pierwszym, znajdują swoje rozwinięcie dopiero w czwartym, a inne pozostają nierozwikłane aż do samego końca. Uniwersum „Rorka” nie ogranicza się przy tym do jednej tylko serii komiksowej, rozciąga się bowiem na cykl „Koziorożec” oraz album o specjalizującym się w zjawiskach okultystycznych detektywie Raffingtonie Evencie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.