Autopromocja

Rooney Mara: Nie muszę niczego udowadniać

Rooney Mara w filmie "Panaceum"
Rooney Mara w filmie "Panaceum"Media
22 kwietnia 2013

Dziennikarze pytają, dlaczego tak łatwo rozbieram się na planie albo gram skrajne postacie. A przecież to jest właśnie aktorstwo – mówi Rooney Mara, która wystąpiła w „Panaceum” Stevena Soderbergha.

„Panaceum” Stevena Soderbergha to pani pierwsza rola od głośnej „Dziewczyny z tatuażem” Davida Finchera. Potrzebowała pani przerwy?

Trochę mnie to wszystko przerosło. Zawsze podchodziłam do aktorstwa z dystansem i chłodno. Nie interesowali mnie fotografowie, konferencje prasowe, błysk fleszy. A Oscary? Kiedy przyszła do mnie informacja o nominacji, nie wiedziałam, co z sobą zrobić. Na szczęście tego samego dnia zadzwonił Soderbergh z propozycją roli. Ucieszyłam się.Wiadomo już było, że chce „Panaceum” pożegnać się z kinem. Jako fanka jego wcześniejszych filmów, nie mogłam stracić takiej okazji.

1297945-.jpg
Recenzja filmu "Panaceum"

Od razu postanowiła pani wrócić do pracy?

Nie miałam dużo czasu na decyzję. Steven powiedział: „Zadzwoń jutro rano”. W kilka godzin musiałam uczciwie spojrzeć w lustro i ocenić, czy jestem w stanie pójść tak mroczną drogą. Ta rola zmusza przecież do konfrontacji z chorobą psychiczną, bólem, manią. Ale ja nie boję się ryzykować. Dziennikarze pytają, dlaczego tak łatwo rozbieram się na planie albo sięgam po różne, skrajne postacie. A przecież to jest właśnie aktorstwo.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.