Niektórzy mówią, że serial jest bardzo profesjonalnie skonsultowany – jest to zresztą bardzo ważne dla scenarzystów – i wszystko przebiega tak, jak przebiegać powinno, poza niektórymi ekscesami, bo mój bohater niekiedy robi rzeczy, na które prawdziwy terapeuta nie mógłby sobie pozwolić - mówi o serialu "Bez tajemnic" Jerzy Radziwiłowicz.
Nie ma pan w „Bez tajemnic” łatwego zadania. Musi pan balansować na pewnej granicy: pozostać w cieniu, a jednocześnie nie dać się zdławić innym aktorom, którzy są na pierwszym planie.
Dobrze pan to wyczuwa, bo jest to rola dość specyficzna, gdyż bardziej atrakcyjni ode mnie mają być właśnie moi serialowi pacjenci. To oni muszą przekazać całą gamę emocji, choć odbija się to wszystko oczywiście i na mnie. Mój bohater nie może pozwolić sobie na przekroczenie pewnych granic jako terapeuta, i ja też muszę ograniczyć swoją grę. Jednak wydaje mi się, że prawdziwą przyjemność widz czerpie właśnie z obserwowania tych wszystkich interesujących aktorów, którzy do mnie przychodzą.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.