Dystrybutor reklamuje dzieło Marcina Dudziaka jako pierwszy polski film „nowohoryzontowy” i coś w tym jest. Powiązanie z wrocławskim festiwalem – na którym zresztą w ubiegłym roku „Wołanie” miało premierę – od razu wskazuje widzom, czego mogą się spodziewać.
Wywiedziony z opowiadania Kazimierza Orłosia „Zimorodek” film w znacznej mierze oparty jest na „niedzianiu” się. Ot, wyprawa ojca i syna w Bieszczady, leniwie przesuwające się krajobrazy, śniadania, kolacje, noce pod namiotem. Czas, który zamarł. Wakacyjną beztroskę przerywa jednak niespodziewane wydarzenie, które sprawi, że obaj bohaterowie będą musieli inaczej spojrzeć na życie. Syn po raz pierwszy zobaczy ojca bezradnego, słabego, uświadomi sobie, że świat nie zawsze będzie opierał się na autorytecie starszych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.