Pjongjang nie zbudowałby bomby „A” bez wsparcia z zewnątrz. Przez ambicje atomowe Korei Płn. łącza między najważniejszymi stolicami rozpalają się w ostatnich dniach do czerwoności. Wczoraj szef niemieckiej dyplomacji wezwał do bezpośrednich rokowań z KRLD.
W niedzielę prezydent USA Donald Trump rozmawiał ze swoim południowokoreańskim odpowiednikiem Moon Jae-inem o zaostrzeniu sankcji wobec władz w Pjongjangu.
Bezpośrednią przyczyną wzrostu niepokoju jest piątkowa próba rakietowa. Pocisk przeleciał nad japońską wyspą Hokkaido i po 3700 km wpadł do Pacyfiku. Na razie sankcje niewiele dają, a społeczności międzynarodowej kończą się pomysły, jak zapanować nad nieprzewidywalnym dyktatorem, który, jak widać, dysponuje w pełni sprawnym systemem broni jądrowej.