Schetyna wziął udział w spotkaniu europarlamentarzystów PO i przedstawicieli Parlamentu Europejskiego z Grupy Europejskiej Partii Ludowej, z samorządowcami z Pomorskiego i Kujawsko-Pomorskiego. Spotkanie odbyło się w siedzibie powiatu w Chojnicach i dotyczyło strat wywołanych przez niedawne nawałnice.

"Oczekujemy inicjatywy polskiego rządu. To polski rząd musi być aktywny jeśli chodzi o aplikację do Funduszu Solidarności. Nie pomożemy skutecznie pomóc ofiarom nawałnic, jeżeli nie będzie aktywnej roli polskiego rządu, premier Szydło i ministra Błaszczaka. Będziemy także mówić o tym we wtorek w debacie sejmowej" – powiedział na konferencji po spotkaniu szef PO.

Z kolei wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego Mairead McGuinness z Irlandii zaznaczyła, że jest jej "strasznie przykro, że przybyłam tu w tak strasznych okolicznościach". "Chciałabym podkreślić, że aby uzyskać pomoc europejską musi być współpraca władz samorządowych z władzami państwowymi po to, żebyśmy mogli jak najszybciej tej pomocy udzielić i jak najszybciej was wesprzeć. Zdajemy sobie sprawę, że straty jakie ponieśliście są zbyt wielkie, aby same samorządy były w stanie sobie z tym poradzić” – wskazała.

Reklama

O szybkie działanie ze strony polskiego rządu apelowała też przewodnicząca Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności PE Adina Valean z Rumunii.

"Jako przewodnicząca komisji chciałam już przybyć do Polski w związku z tym, co się dzieje w Puszczy Białowieskiej, ale w międzyczasie dowiedziałam się o tragedii, która miała miejsce tutaj. W obu miejscach doszło do strat, jeśli chodzi o bioróżnorodność, na której nam niezwykle zależy. Istnieją fundusze, w tym np. fundusz Life, z których można skorzystać, pieniądze są – najważniejszą rzeczą jest jednak to, by rząd polski zadziałał natychmiast" - mówiła. "Jesteśmy wspólną europejską rodziną i bardzo ważne jest, żebyśmy się nawzajem sie wspierali" – dodała.

Europarlamentarzysta z komisji budżetowej Ivan Stefanec (Słowacja) przypomniał, że w jego kraju w 2004 r. w Tatrach miała miejsce podobna nawałnica i wówczas Słowacja dostała wsparcie z Funduszu Solidarności. "Sytuacja w Polsce jest znacznie gorsza, niż ta u nas. Jestem pewien, że spełniacie wszelki warunki, aby otrzymać środki z Funduszu Solidarności" – ocenił.

Po konferencji prasowej europarlamentarzyści pojechali do miejscowości dotkniętych nawałnicami - Żalna w powiecie tucholskim (Kujawsko-Pomorskie) oraz Trzebunia w gminie Dziemiany (Pomorskie), gdzie spotkali się z mieszkańcami.

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak poinformował 1 września w Gdańsku, że wysokość strat poniesionych w wyniku sierpniowych nawałnic nie przekroczyła progów uprawniających do ubiegania się o środki z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej.

Wyjaśnił, że np. w województwie pomorskim by można było aplikować o wsparcie, straty musiałyby wynosić więcej niż 1,5 proc. Produktu Krajowego Brutto województwa, czyli kwoty 350 mln euro. "Tego progu straty odnotowane w województwie pomorskim z całą pewnością nie przekroczyły" – tłumaczył tydzień temu Błaszczak.

Minister zapowiadał wcześniej, że w razie przekroczenia progów uprawniających do pomocy Polska będzie się ubiegała o wsparcie z Funduszu Solidarności UE w związku z sierpniowymi nawałnicami.

Gwałtowne burze, a miejscami nawet trąby powietrzne, przeszły przez Pomorze w nocy z 11 na 12 sierpnia. Wskutek nawałnic zginęło w Pomorskiem 5 osób, w tym dwie nastolatki, które przebywały na obozie harcerskim w miejscowości Suszek. Około 50 osób doznało też różnego rodzaju obrażeń. Wichura zniszczyła wiele domów i tysiące hektarów lasów.(PAP)