USA: Senator McCain chce wziąć udział w debacie na temat Obamacare

25 lipca 2017

Republikański senator John McCain zapowiedział, że powróci do Senatu USA na wtorkowe głosowanie, co może mieć kluczowe znaczenie dla wysiłków Republikanów by anulować wprowadzony w trakcie prezydentury Baracka Obamy system powszechnych świadczeń zdrowotnych.

Cierpiący na nowotwór mózgu McCain przebywa w swym domu w Arizonie. Senator ma przyczynić się do podjęcia decyzji, czy Republikanie będą forsować tę sprawę dalej, czy też całkowicie ją porzucą.

Głosowanie ma rozstrzygnąć o ewentualnym podjęciu na forum Senatu debaty na temat reformy systemu ochrony zdrowia. Debata miałaby doprowadzić do uchwalenia nowej ustawy na miejsce pochodzącej z roku 2010 ustawy o dostępnej opiece zdrowotnej, znanej bardziej pod nazwą Obamacare.

Przegrane głosowanie zmusiłoby walczących o większe poparcie dla swego projektu reformy senackich liderów do szukania innej strategii lub zajęcia się innymi kwestiami legislacyjnymi.

Prezydent USA Donald Trump występuje z coraz silniejszą krytyką pod adresem republikańskich senatorów w związku z ich niepowodzeniami w sprawie nowej ustawy. W poniedziałek oświadczył, że "nie wykonali swej pracy zakończenia koszmaru Obamacare". Oczekuje się, że głosowanie zostanie rozstrzygnięte minimalną większością głosów i dlatego powrót McCaina będzie miał tutaj duże znaczenie.

McCain przypomniał, że zwykle głosuje za otwieraniem debat w tego rodzaju sprawach, ale jednocześnie zadeklarował zamiar przedstawienia w Senacie swych zastrzeżeń wobec ustawy.

Wcześniej w tym miesiącu po operacji usunięcia zakrzepu zdiagnozowano u McCaina agresywną postać nowotworu mózgu i nie oczekiwano, by wziął udział we wtorkowym głosowaniu. Biuro senatora wydało jednak w poniedziałek komunikat zapowiadający jego powrót.

Jeśli Republikanie zbiorą wystarczającą liczbę głosów, senatorowie podejmą debatę nad ustawą, którą w kwietniu uchwaliła Izba Reprezentantów. Jednak ustawa zostałaby zapewne znacznie zmieniona poprzez poprawki.

Oczekuje się, że za otwarciem debaty nie będzie głosował żaden z Demokratów i dlatego zajmujący 52 miejsca w 100-osobowym Senacie Republikanie nie mogą sobie pozwolić na utratę więcej niż dwóch własnych głosów. W razie gdyby głosy podzieliły się równo, rozstrzygnąłby głos oddany przez będącego przewodniczącym Senatu wiceprezydenta Mike'a Pence'a. (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.