Choć niemiecki Ordnung wciąż jest legendarny, a Volkswagen mimo pewnej zadyszki związanej ze spalinami pozostaje potęgą, to do polityki za Odrą właśnie wkrada się pewne novum w postaci nieprzewidywalności.
We wrześniu odbędą się tam wybory do parlamentu, które mogą wygrać zarówno połączeni chadecy z CDU/CSU, jak i rosnący w siłę dzięki Martinowi Schulzowi socjaldemokraci z SPD. Ostatnie sondaże pokazują, że faworyci idą łeb w łeb. Szanse na stworzenie samodzielnego rządu przez którekolwiek z tych ugrupowań są iluzoryczne. To oznacza, że liczba możliwych powyborczych koalicji jest jak na Niemcy duża. Możliwa jest wielka koalicja, czyli kontynuacja obecnych rządów. Niepewne jest tylko, kto będzie w niej grał pierwsze skrzypce.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.