- Absolutna większość Polaków chce, aby rząd poparł Donalda Tuska. To co się dzieje wokół kandydatury Donalda Tuska, dywersja w postaci Jacka Saryusz-Wolskiego to patologiczny przykład prywaty. To się wiąże z nienawiścią osobistą do Tuska - stwierdził w Popołudniowej rozmowie w RMF FM były prezydent Bronisław Komorowski.

- Rozumiem, że (prezydent Duda - przyp. red.) raczej by zabiegał chyba o pana Jacka Saryusz-Wolskiego, więc kandydata bez żadnych szans. Każda złotówka wydana na telefon do Berlina czy do Paryża byłaby złotówką zmarnowaną. Odnoszę wrażenie, że prezydent w wielu sprawach abdykuje. To źle dla Polski. Powinien być choćby w stopniu ograniczonym jakimś odmiennym punktem widzenia, tworzyć pewien balans w wypowiedziach obozu władzy - stwierdził Bronisław Komorowski.

Komorowski o strajku kobiet: Popieram protest przeciw PiS. Grozi nam średniowiecze

Reklama

„Ja popieram ogólnie protest przeciwko rządowi PiS, bo rzeczywiście w kwestiach kobiecych wysyła on cały szereg sygnałów albo podejmuje decyzje trudne do zaakceptowania, które cofają nas jako kraj do średniowiecza. Grozi nam średniowiecze. Ono się realizuje za przyczyną jakichś bardzo dziwnych pomysłów dotyczących i kobiet, i rodziny, i relacji kościół-państwo, to jest niedobry kierunek, szkodliwy dla wszystkich” – mówił w internetowej części Popołudniowej rozmowy w RMF FM Bronisław Komorowski. Marcin Zaborski pytał też o zapowiadane przez PiS zmiany w działalności Biura Ochrony Rządu. „Już najwyższy czas, aby PiS przestał powoływać się na poprzedników. Już rządzi wystarczająco długo, żeby wziąć po męsku i właśnie dorosnąć i powiedzieć, że to my bierzemy odpowiedzialność (…) już od prawie dwóch lat. Pora dorosnąć” – mówi były prezydent. Dodał, że „za chaos w każdej instytucji odpowiadają ci, którzy dokonali jakichś istotnych zmian, które mogły zdestabilizować instytucję. A jeśli jeszcze proponują, żeby receptą czy lekarstwem na zdestabilizowaną instytucję było zrobienie w niej po raz drugi rewolucji kadrowej, uważam, że to jest przejaw kompletnej nieodpowiedzialności”. Żegnając się z internautami, Komorowski powiedział: „Wszystkiego dobrego proszę państwa, nie damy się. Nie damy”.