Wniosek o przedłużenie śledztwa o trzy miesiące został wysłany do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu. Według Bara, ten czas jest niezbędny do uzyskania opinii biegłych w sprawie funkcjonowania czujnika ciśnienia w oponie, która pękła w trakcie jazdy oraz przeprowadzenia dodatkowych przesłuchań.

"Śledztwo wymaga jeszcze końcowych ustaleń i uzyskania wszystkich opinii biegłych. Przeprowadzimy także przesłuchania osób, które mogą posiadać wiedzę na temat użytkowania opon w prezydenckim samochodzie w dłuższym okresie czasu przed zdarzeniem" - wyjaśnił.

Do zdarzenia doszło 4 marca 2016 roku na opolskim odcinku autostrady A4. W trakcie jazdy pękła opona w BMW, którym jechał prezydent Andrzej Duda. Samochód zjechał do rowu. Nikt nie został poszkodowany. Po wypadku opolska prokuratura wszczęła śledztwo, którego celem jest wyjaśnienie przyczyn i okoliczności zdarzenia. Śledczy zwrócili się o opinie m.in. do Przemysłowego Instytutu Motoryzacji w Warszawie oraz Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Przemysłu Oponiarskiego Stomil sp. z o.o. Przedmiotem zainteresowania prokuratury było m.in. działanie czujników, które powinny ostrzec kierowcę przed spadkiem ciśnienia w oponach oraz stan techniczny ogumienia. (PAP)

Reklama