Wyścigi odrzuconych. Nierówności społeczne będą się pogłębiać

społeczeństwo ludzie
Tony Blair, w chwili gdy niemal 13 lat temu otwierał rynek pracy także dla Polaków, mógł sobie tylko wyobrażać, kto przyjedzie do pracy na WyspachShutterStock
27 stycznia 2017

Historia zatoczyła koło. Kraje, które były liderami walki o niwelowanie społecznych nierówności, będą je teraz pogłębiać. I to, o paradoksie, dlatego że część odrzuconych obywateli tych państw ma dość innych, odrzuconych jeszcze bardziej.

O Stanach Zjednoczonych w czasie prezydentury Baracka Obamy można powiedzieć wiele złego. Że były państwem skupionym na sobie, że wymykała im się z rąk rola globalnego policjanta, której od zawsze oczekuje od nich świat, że promocję praw wszelkich mniejszości podnosiły do rangi zdecydowanie za wysokiej, bo czyniły z niej oficjalną politykę państwa. Że były zbyt potulne w stosunku do Rosji, nie reagując w sposób jednoznaczny na aneksję Krymu i wywołanie wojny na wschodzie Ukrainy. Że nie umiały efektywnie rozwiązać problemu wojny domowej w Syrii, wreszcie, że nie zrobiły wszystkiego, by zdusić w zarodku rażące przemocą Państwo Islamskie.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png