Nie ścisła ochrona i skreślenie z listy gatunków łownych, ale roczny zakaz polowań na siedem gatunków ptaków – to nowy pomysł resortu klimatu. Część ministerstw uważa, że uderzy to w rolników i branżę łowiecką. Zakaz miałby rozpocząć się 1 września, czyli w dniu, kiedy ruszają polowania m.in. na kaczki.
Niespełna pół roku temu pomysł objęcia pełną ochroną niektórych gatunków ptaków (cztery gatunki kaczek: krzyżówki, głowienki, czernice i cyraneczki oraz trzy inne: łyski, jarząbki i słonki) oprotestowały samorządy, ale też m.in. Ministerstwo Obrony Narodowej. Padały argumenty o możliwym zablokowaniu wielu inwestycji, w tym tych strategicznych, jak Tarcza Wschód. Chodziło nie tylko o zakaz odstrzału ptaków, ale też konieczność uzyskiwania zezwoleń np. na usuwanie ich gniazd. Projektodawcy przekonywali z kolei, że taki krok jest niezbędny, aby ratować spadającą populację tych zwierząt.
Zakaz polowania na kaczki
Prace nad wykreśleniem kaczek z listy gatunków łownych, czyli takich, na które można polować, od lutego nie posunęły się naprzód. W międzyczasie MKiŚ uznało, że ptaki najpierw rzeczywiście trzeba dokładnie policzyć. Stąd pomysł na roczny zakaz polowań. Ten miałby wejść w życie od 1 września br., czyli od dnia, od którego co roku można strzelać do tych gatunków ptaków.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.