Nie każda opinia uwłacza reputacji polityka

prawo
W ocenie sądu I instancji przytoczone w pozwie sformułowania mieszczą się w ramach polemiki politycznej i krytyki samorządowych władz lokalnychShutterStock
22 maja 2017

Osoby pełniące funkcje publiczne powinny tolerować szerszą krytykę, zwłaszcza gdy nie odnosi się ona do ich sfery prywatnej. Tak uznał Sąd Apelacyjny w Poznaniu. To kolejny wyrok dotyczący granic dopuszczalnej krytyki osoby publicznej zgodny z wykładnią prezentowaną przez strasburski trybunał.

Tym razem chodziło o zastępcę burmistrza miasta i gminy W., który wystąpił z powództwem o ochronę dóbr osobistych przeciwko K. O. Argumentował, że pozwany jako autor artykułu naruszył jego cześć, dobre imię, godność i dobrą sławę poprzez zamieszczenie w nim nierzetelnej informacji. W tekście zasugerowano bowiem, że na skutek m.in. działań powoda i jego decyzji miasto musiało zapłacić byłemu wiceburmistrzowi odszkodowanie na podstawie przegranego procesu. Tymczasem w rzeczywistości w sprawie doszło do ugody.

Pozostało 85% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.