Ordynacja wyborcza według PiS: Walka o swoje czy z fałszerstwami

wybory, głosowanie
PiS nie zrezygnował wprawdzie z dwukadencyjności, zapowiada jednak wydłużenie kadencji do lat pięciu. Ale czy na pewno?ShutterStock
15 grudnia 2017

 Choć do wyborów samorządowych mamy jeszcze blisko rok, a do parlamentarnych niecałe dwa, posłowie już zafundowali nam wyborczy thriller. Wszystko za sprawą projektu posłów PiS o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych.

Autorzy chcieli za jednym zamachem odebrać samorządom możliwość zmieniania granic okręgów i zlikwidować jednomandatowe, wprowadzić 400 komisarzy wyborczych, przeprowadzać głosowania w świetle kamer i za pomocą dwóch komisji, z których jedna pracowałaby w lokalu, a druga liczyła głosy. Do rady gminy zaś mógłby kandydować każdy mieszkaniec województwa, a nie tylko jej mieszkaniec. Do tego miało dojść – najbardziej chyba kontrowersyjna propozycja – ograniczenie liczby kadencji (do dwóch) dla samorządowych włodarzy.

Pozostało 73% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.