Samorządowy wydawca nie musi być diabłem

6 lipca 2016

Wiceminister kultury Jarosław Sellin zadeklarował DGP, że jest przeciwny wydawaniu gazet przez gminy. Zapowiedział też, że dostrzega potrzebę szybkiej nowelizacji ustawy – Prawo prasowe. Czym zasłużyły sobie niskonakładowe pisma samorządowe na tak zdecydowaną reakcję?

Zarzuty formułowane pod adresem pism wydawanych przez jednostki samorządowe mają najczęściej dość ogólny charakter. Zwykle są powielaniem refleksji wydawców komercyjnych czy polityków mówiących o negatywnym wpływie tego zjawiska na rynek prasy. Zarzuca się gazetom samorządowym, że przybierają formę zwykłych tytułów prasowych. Poważniejsze zarzuty dotyczą umieszczania na ich łamach płatnych reklam oraz prowadzenia ich odpłatnej dystrybucji. Jednym słowem, gazety samorządowe są postrzegane jako te, które odbierają czytelników i reklamodawców tytułom komercyjnym i negatywnie wpływają na lokalną demokrację. Co ciekawe, właściwie nikt z potępiających prasę samorządową nie odnosi się do wyników badań prasoznawczych.

Pozostało 89% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.