Niedawno podpisana nowelizacja prawa ochrony środowiska daje samorządom narzędzie do walki z zanieczyszczeniem powietrza z lokalnych kominów. Cieszy się przede wszystkim Kraków, który w walce ze smogiem przegrał niedawno w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Specjaliści uczulają jednak, że aby wprowadzić zakaz, musi działać również program termomodernizacji. Wie to Wrocław, który bez restrykcji co roku na czyste powietrze wydaje ok. 10 mln zł. A przedstawiciele samorządów się zastanawiają, czy gdy restrykcyjne zapisy już się pojawią, to będą chętni do ich egzekwowania.
Eksperci twierdzą, że jeśli chodzi o powietrze, to mieszkańcom Polski najbardziej obecnie szkodzi niska emisja – dymy z domowych kominów i spaliny samochodowe. By ją ograniczyć, konieczne było doprecyzowanie w ustawie z 27 kwietnia 2001 r. – Prawo ochrony środowiska (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1232 ze zm.) mechanizmu pozwalającego na określenie dopuszczalnych rodzajów i jakości paliw, zwłaszcza na szczeblu lokalnym.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.