Jak wójt z radą, czyli wojna polsko-polska z pieniędzmi, polityką i procesami w tle

Robert Biedroń
Obecnie symboliczną obniżką radni PiS chcą wymóc częstsze przebywanie w mieście na prezydencie Słupska Robercie BiedroniuAgencja Gazeta / Fot. Mieczysław Michalak Agencja Gazeta
23 czerwca 2017

 Upokorzyć, obcinając pensję choćby o kilkaset złotych. Gdy wójt ma na pieńku z radą albo pochodzi z wrogiego ugrupowania, radni wcale nie tak rzadko sięgają po finansowy argument. Pretekst (bo taką decyzję trzeba uzasadnić) zawsze się znajdzie.

Obecnie symboliczną obniżką radni PiS chcą wymóc częstsze przebywanie w mieście na prezydencie Słupska Robercie Biedroniu. Ich zdaniem włodarz zbyt długo przebywa w delegacjach. Zapowiedzieli, że do wystąpienia z propozycją takiej uchwały może dojść jeszcze w czerwcu. Z kolei Tadeuszowi Truskolaskiemu, prezydentowi Białegostoku, radni nie udzielili absolutorium ze względu na złe wykonanie budżetu (przy czym RIO nie miało do niego większych zastrzeżeń). To stanowiło podstawę do podjęcia uchwały obniżającej pobory o ponad 3 tys. zł. To tylko przykłady, bo mniej spektakularnych lokalnych wojen na dole jest znacznie więcej.

Pozostało 63% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.