Autopromocja

Urzędowy certyfikat znajomości języka polskiego odejdzie do lamusa. Będą inne poświadczenia

rozmowa kwalifikacyjna umowa.
<p>Eksperci mają obawy, czy ta propozycja rozwiąże problem.</p>Shutterstock
21 października 2021

Rząd ma pomysł, jak skrócić kolejki na urzędowy egzamin z języka polskiego jako obcego. Zamierza po prostu odstąpić od wymogu jego zdawania. Zdaniem ekspertów nie rozwiąże to jednak problemu

Obecny system poświadczania znajomości języka polskiego jako obcego jest przygotowany na egzaminowanie ok. 3 tys. osób. Tymczasem chętnych jest dwa razy więcej. Niektórzy przez kilka miesięcy polują na wolny termin egzaminu. Z marnym skutkiem. W niektórych ośrodkach egzaminacyjnych na listach rezerwowych jest po 200 osób. Rośnie liczba skarg, bo zdanie tego egzaminu jest niezbędne do ubiegania się m.in. o obywatelstwo i zezwolenie na pobyt rezydenta długoterminowego UE. Niektóre ośrodki uprawnione do egzaminowania z języka polskiego jako obcego wykorzystują lawinowy wzrost chętnych na egzaminy i niewielką liczbę miejsc - w pierwszej kolejności zapisują tych chętnych, którzy zapłacili za kurs językowy w ich placówce np. 900 zł.

Rząd zapowiedział, że skróci kolejki na egzamin. Rozwiązanie okazało się banalnie proste. Wystarczy zrezygnować z urzędowego certyfikatu poświadczającego znajomość języka polskiego na rzecz innych dokumentów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.