Bez wywłaszczenia gmina może liczyć najwyżej na służebność

Warszawa bloki osiedle
Przyjąć należy, że nie chodziło tu o wywłaszczenie rozumiane jako pozbawienie prawa własności gruntu, ale tylko o ograniczenie w korzystaniu z nieruchomości, czyli w praktyce – o ustanowienie służebności na gruncie uczestnika. ShutterStock
10 kwietnia 2019

Sprawa dotyczyła zasiedzenia nieruchomości na warszawskim Bródnie. Wniosek złożyło miasto stołeczne Warszawa, twierdząc, że było posiadaczem tego gruntu jeszcze w latach 70. Faktycznie zaś właścicielem nieruchomości był Zakład Doskonalenia Zawodowego, który nabył działkę od osoby prywatnej około 1967 r. Postawiono na niej później warsztat zakładu. Kiedy w pierwszej połowie lat 70. rozpoczęto budowę osiedla Bródno, wszczęto procedurę wywłaszczeniową, której jednak nie dokończono – ostateczna decyzja o nacjonalizacji gruntu (w tamtych czasach jedynym właścicielem publicznych nieruchomości było państwo; samorząd terytorialny nie istniał) nigdy nie została wydana.

Mimo to działka została częściowo zajęta – warsztat rozebrano, w jednym miejscu posadowiono węzeł cieplny, pozostała część nie została zabudowana. Kilkanaście lat później miasto wydzierżawiło część gruntu pod pawilony handlowe. Nadal jednak sprawa własności działki nie została uregulowana.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.