Andrysiak: Tam, gdzie wójtowie i burmistrzowie przestaną rządzić wygra PiS? To fałszywe założenie

wybory
Partia Kaczyńskiego jest podejrzewana o to, że chce wysadzić z siodła samorządowców nie w trosce o jakość demokracji, ale przeciw niej – by samemu obsadzić te stanowiskaShutterStock
10 lutego 2017

Mało która rzecz tak się nam w Polsce po 1989 r. udała jak samorządy. Przekazanie szpitali, oświaty, dróg, planowania przestrzennego w zarząd gmin zmieniło perspektywę mieszkańców, bo dzięki niej mogą wywierać bezpośrednie naciski na władzę. Nic tak nie pomaga demokracji jak możliwość obsobaczenia radnego czy urzędnika na ulicy i przemówienia mu do rozumu. Nawet wybory na poziomie lokalnym inny mają koloryt, bo wybiera się osoby, nie partie.

2276163-i02-2015-157-000001000.jpg
Andrzej Andrysiak, publicysta DGP
Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.