Autopromocja

Cyberbezpieczeństwo wchodzi do najmniejszych gmin

świat kula ziemska gospodarka internet
Ustawodawca zdaje sobie sprawę, że pierwsze miesiące mogą być dla jednostek samorządu terytorialnego trudneShutterStock
29 sierpnia 2018

Od wczoraj obowiązuje ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (Dz.U. z 2018 r. poz. 1560). To zbiór kolejnych przepisów – po tych wynikających z RODO – które muszą zostać wdrożone w jednostkach samorządu terytorialnego. Każda, nawet najmniejsza gmina w Polsce jest zobowiązana do tego, by wykorzystywane przez nią systemy teleinformatyczne były bezpieczne. A w razie zagrożeń musi wiedzieć, jak postępować i z kim się kontaktować.

Sęk w tym, że choć ustawa wydaje się rozsądna, to eksperci zwracają uwagę, że brakuje pieniędzy na jej odpowiednie wdrożenie. – To trudne do zrozumienia. Bezpieczeństwo kosztuje. Przeciętny Kowalski wie, że aby czuć się bezpiecznie, mieszkając na parterze w bloku, musi nie tylko pomyśleć o kratach w oknach, lecz także je kupić. A wdrożenie ustawy, biorąc pod uwagę niedofinansowanie gmin, może przypominać wstawianie krat w dziury bez szyb – uważa Bartosz Michalski, starszy partner w biurze Walas Legal.

3549121-1-p-c.jpg

Zastrzeżenia ma również dr Łukasz Olejnik, badacz i doradca cyberbezpieczeństwa i prywatności, autor Prywatnik.pl. – System cyberbezpieczeństwa kraju wdrażany jest po kosztach: istnieje struktura, ale przesady w przeznaczaniu środków na nią, delikatnie ujmując, nie ma. Trzeba było wdrożyć unijną dyrektywę, to ją wdrożono. Nie ma jednak sensu powtarzać fikcji podobnej do niektórych sytuacji znanych z RODO, np. z inspektorami ochrony danych. Dobrze więc, jeśli nauczyciele, inspektorzy ochrony radiologicznej czy BHP nie otrzymają obowiązku, by np. zostawać także ekspertami cyberbezpieczeństwa ‒ spostrzega dr Olejnik.

Zarazem jednak wielu samorządowców jest przygotowanych do nowych zadań. Piotr Babicki, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Starachowicach, podkreśla w rozmowie z nami, że samorząd lokalny powinien szukać także różnego rodzaju dofinansowań. – W Starachowicach realizujemy obecnie projekt rozwoju e-usług, na który pozyskaliśmy blisko 12 mln zł unijnego wsparcia – chwali się Babicki. Dodaje, że paradoksalnie wdrożenie ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa może być łatwiejsze dzięki niedawnemu wprowadzaniu RODO. Nałożono bowiem wówczas na samorządy dodatkowe obowiązki, zatem wielu pracowników zostało przeszkolonych. A zagadnienia, choć nie tożsame, to są na tyle podobne, że część przeszkolonych osób będzie mogła odpowiadać w magistratach za czuwanie nad cyberbezpieczeństwem.

Ustawodawca zdaje sobie sprawę, że pierwsze miesiące mogą być dla jednostek samorządu terytorialnego trudne. Przyznano to w zasadzie wprost w projekcie ustawy. Ale jak zaznaczono, kiedyś trzeba zrobić ten duży krok. A innego wyjścia nie ma, jako że dziś kradnie się już nie dokumenty z siedziby urzędu, lecz całe bazy danych za pośrednictwem internetu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.