Moja córka wczoraj rozpoczęła ostatni rok edukacji powszechnej. Czyli moje spotkanie z systemem w roli rodzica trwa już 11 lat. Wczoraj też sobie uświadomiłam, że nie pamiętam roku szkolnego, który zaczynałby się normalnie. Tak tradycyjnie, bez jakiejś afery w tle, dyskusji, niepokoju rodziców, protestów nauczycieli, dyrektorów i ciągłych zapewnień polityków, że wszystko jest pod kontrolą.
Owszem, można by powiedzieć, że ten rok jest wyjątkowy, bo to okoliczności zewnętrzne wywołały zamieszanie. Ale to właśnie takie sytuacje stają się sprawdzianem dla systemu. I nie mam wrażenia, żeby rodzice wystawili wysoką notę.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.