Obietnica rządu dotycząca likwidacji tzw. godzin karcianych dla nauczycieli jest dla mnie najbardziej absurdalną ze wszystkich pomysłów nowej ekipy.
Dla niewtajemniczonych dodam tylko, że gdy Katarzyna Hall była szefową resortu edukacji w latach 2007–2011 i chciała zwiększyć pensum nauczycieli, związkowcy podnieśli larum. Powód? Z ich wyliczeń wynikało bowiem, że doprowadzi to do zwolnienia około 100 tys. pedagogów. Ostatecznie wszyscy przystali na kompromis – aby każdy pedagog w ramach Karty nauczyciela przepracował z uczniami średnio dwie godziny w podstawówce i gimnazjum i godzinę w szkołach ponadgimnazjalnych. Co ciekawe, mogą się z nich rozliczać w systemie półrocznym.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.