Dwóch wychowawców w każdej klasie i więcej lekcji patriotyzmu – to kolejny edukacyjny pomysł PiS. Dziś tylko co piąty polonista kształtuje postawy propaństwowe.
340 tys. gimnazjalistów zaczyna dziś sesję egzaminów kończących szkołę. Na pierwszy ogień pójdzie egzamin z przedmiotów humanistycznych. Gimnazjaliści będą musieli wykazać się umiejętnością czytania ze zrozumieniem, tworzenia krótkich tekstów, kojarzenia faktów. Być może będzie to jeden z ostatnich takich testów – w czerwcu dowiemy się, jak Prawo i Sprawiedliwość chce zmienić system edukacji. Wśród spekulacji dotyczących zmian mowa o likwidacji gimnazjów bądź o zupełnej zmianie ich miejsca w strukturze oświaty. Sami politycy PiS w tej sprawie milczą. – 27 czerwca ogłosimy propozycje – powtarza minister edukacji Anna Zalewska.
Niezależnie od tego, jak zmieni się struktura szkół, pewne są zmiany w ich programie. – Szkoła powinna wspierać rodziny w wychowaniu – uważa szefowa MEN. Zapowiada, że w każdej klasie niebawem ma się pojawić dwóch wychowawców. Uczniowie z kolei mają mieć obowiązkowe rozmowy z nimi. – Każdy uczeń powinien dwa razy w miesiącu mieć możliwość porozmawiania z wychowawcą przez 15 minut. To ważne, zwłaszcza dlatego że w szkołach jest zbyt mało pedagogów – uważa Zalewska.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.