Dodatkowe zajęcia w przedszkolach: Szumilas zaleca, miasta się denerwują, a rzecznik wtrąca

Krystyna Szumilas
1 zł mają płacić rodzice za każdą nadliczbową godzinę pobytu dziecka w przedszkolu (pięć pierwszych jest bezpłatne).DGP / Wojtek Gorski
12 września 2013

Nie wszystkie samorządy chcą finansować zajęcia dodatkowe w przedszkolach z dotacji, którą otrzymały od Ministerstwa Edukacji na wychowanie przedszkolne. Resort zalecił takie rozwiązanie, by rozwiązać spór wokół rytmiki i angielskiego w placówkach dla najmłodszych. Od września, zgodnie z nową ustawą, rodzice nie mogą płacić za przedszkole więcej niż 1 zł za godzinę, nie mogą więc też dopłacać do zajęć.

W krakowskim ratuszu mówią wprost: miasto nie będzie finansować dodatkowej nauki dla przedszkolaków. Obecnie Kraków wydaje na jednego przedszkolaka 600 zł miesięcznie, z czego dotacja pokrywa zaledwie 103 zł. Aby obejść zakaz pobierania od rodziców więcej niż złotówki, rodzice będą więc płacić bezpośrednio firmie oferującej usługę, której przedszkole wynajmie salę. – W tym czasie przedszkole nie będzie oczywiście pobierać opłat – mówi rzecznik małopolskiej stolicy.

Pozostało 72% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.