Autopromocja

Egzaminy w czasie pandemii. Nauczyciele i uczniowie apelują o zmiany na maturze i w egzaminie ósmoklasisty

egzamin
egzaminShutterStock
30 listopada 2020

Do 27 listopada można było zgłaszać uwagi w toku konsultacji zmian wymagań egzaminacyjnych, dotyczących egzaminu maturalnego oraz egzaminu ósmoklasisty w roku szkolnym 2020/2021. Jak zapowiada Ministerstwo Edukacji i Nauki rozporządzenie zawierające zmiany zostanie opublikowane w połowie grudnia.

Ministerstwo Edukacji i Nauki już wcześniej zapowiadało, że podczas egzaminu ósmoklasisty oraz egzaminu maturalnego, jednorazowo będzie obowiązywał okrojony zakres materiału. Minister Przemysław Czarnek mówił, że będzie to 20-30 procent obowiązującego do tej pory.

Dodatkowo, egzamin ósmoklasisty ma składać się z mniejszej liczby zadań, lista lektur ma zostać zawężona, a egzamin językowy ma być łatwiejszy. W przypadku matury największą zmianą ma być brak - dotąd obowiązkowego - egzaminu z jednego przedmiotu na poziomie rozszerzonym. MEiN wykluczyło jednak możliwość odejścia od matury ustnej.

Nauczyciele zrzeszeni w czterech oddolnych inicjatywach: e zawiązali i wspólnie wypracowali listę dziewięciu postulatów dotyczących egzaminów w czasie pandemii.

Odnośnie do ustnej części matury piszą: „Pochopna jest także decyzja o pozostawieniu ustnych egzaminów maturalnych. Ich przeprowadzenie jest dla szkół znaczącym obciążeniem organizacyjnym i zakłóca ich pracę. W sytuacji pandemii stanowi dodatkowe zagrożenie przez generowanie kontaktów społecznych. Przy tym jest to procedura, z której można bez większej szkody zrezygnować, skoro wynik tego egzaminu nie wpływa na rekrutację na uczelnie wyższe”. I dodają: „Zniesienie obowiązku zdawania egzaminu ustnego wydaje się szczególnie istotne w przypadku języka obcego. Kształtowanie umiejętności wypowiedzi ustnej w warunkach zdalnego nauczania jest niezwykle trudne, a często niemożliwe z przyczyn technicznych”.

W podobnym tonie wypowiadają się uczennice i uczniowie klas maturalnych działających w . W postulatach, które skierowali do ministra Przemysława Czarnka podkreślają, że „ta część matury nie wlicza się do rekrutacji na uczelnie wyższe, a w obecnej sytuacji każda godzina lekcyjna poświęcona na przygotowania jest na wagę złota”.

Zarówno nauczyciele jak i uczniowie podkreślają, że najważniejszy jest czas. „Potrzebujemy wiedzieć, w jaki sposób przygotować się do matury, a także jakie obostrzenia mogą nas obowiązywać (w zależności od liczby zachorowań na danym terenie). Szczególną uwagę kierujemy wobec wymagań, jakie mają obowiązywać uczennice i uczniów z orzeczeniami, którzy zwykle potrzebują specjalnych warunków podczas zdawania egzaminu, aby nie odczuwali dyskomfortu i by umożliwić im jak najlepsze jego zdanie, mając na uwadze trudności, z jakimi się zmagają” – piszą do ministra uczennice i uczniowie, a nauczyciele dodają:

Prace nad dostosowaniem wymagań egzaminacyjnych rozpoczęły się zbyt późno i dlatego część zmian nie przyniesie pożądanego rezultatu - np. kolejność omawianych lektur może być różna i wycięcie jednej dla wielu uczniów okaże się nic nieznaczącym ruchem

"Wbrew temu co ogłosił MEN, podanie informacji o zmianach zaledwie kilka miesięcy przed egzaminem, a już szczególnie przeprowadzenie egzaminów próbnych dopiero w marcu, nie zapewnią uczniom spokoju a nauczycielom komfortu pracy. Pospiech sprawił, że wśród planowanych przez MEiN zmian znalazły się błędy i propozycje nielogiczne. Nauczyciele wymieniają tu podwyższenie progu zdawalności matury z matematyki na poziomie podstawowym do 31,1 proc. Wynika to z tego, że MEiN planuje obniżyć punktację tego egzaminu z 50 do punktów. Próg zdawalności zostałby w ten sposób ustawiony na poziomie 13,5 punktu, a – jak podkreślają nauczyciele - na egzaminie nie przyznaje się połówek punktów.

„Poprzednia punktacja, 50 punktów, była skorelowana z progami zdawalności, a ta nie jest

– czytamy w zgłoszonych postulatach. Kolejnym tego typu błędem, co podkreślają uczniowie, jest pomysł okrojenia zakresu materiału o 30 proc. Jak piszą: „Uważamy, że obcięcie materiału będzie niesprawiedliwe, gdyż każda klasa podąża inną kolejnością realizowanego materiału. Bardziej sprawiedliwym będzie przygotowanie puli zadań, z której maturzystka/maturzysta będzie musiał indywidualnie wybrać określoną liczbę z nich, które zdecyduje się rozwiązać”. I w końcu trzeci błąd, który może zaowocować niesprawiedliwą rekrutacją na studia jest rezygnacja z obowiązku zdawania jednego przedmiotu na poziomie rozszerzonym. Zdaniem nauczycieli z perspektywy zdającego ta zmiana niewiele wnosi, bo i tak nie ma progu zaliczeniowego, ale uniemożliwia wprowadzenie jedynej sprawiedliwej rekrutacji do szkół wyższych opartej na skali centylowej. W tym przypadku nauczyciele dodatkowo proponują narzucenie obowiązku uczelniom wyższym przyjęcia jako podstawy postępowań rekrutacyjnych wyników centylowych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.